W zasadzie nie, chociaż mamy za miedzą w Radlinie od kilku lat najlepszy klub turystyki kolarskiej w całej Polsce (wystarczy popatrzeć na ich harmonogram rajdów na rok 2008). Osobiście znam z "Sokoła" Pana Styrnola polecam każdemu tą znajomość
Nie wiem sam co chcę. Z jednej strony chcę być niezależny, a z drugiej samemu źle się jeździ. Jak widzę rowerzystę to cieszę sie i go gonię, ale pare kilometrów i trzeba się rozjechać. a wtakiej grupie to wszyscy wyjeżdżają i powracają razem. To jest fajne.
W sumie to żeby uprawiać turystykę rowerową nie trzeba należeć do jakiejś konkretnej sekcji... Wystarczy przecież rower i chęci, a na wyprawe zawsze kogoś ze znajomych się znajdzie, a jeżeli nie to zawsze można samemu
Tyle godzin samotnie !! Nie każdy to lubi. Obserwowałem, jak koledzy nie mieli z kim jeździć to kończyli z rowerem, bo jeździli tylko do towarzystwa.
A jeśli chodzi o znajomych, to spróbuj ich namówić na 40,60,80, a już nie mówię o stu kilometrowej wycieczce. Wszyscy Ci kibicują, chwalą, a w duchu myślą sobie, po co on się tak męczy?? Ludziska nie wiedzą ,że z rowerowania na dłuższych dystansach, też można mieć przyjemność.
qwer
Wiem, że o towarzysza podróży ciężko, ja jednak mam to szczęście, że zwykle ktoś ze znajomych jest chętny na pedałowanie... Czasem trzeba jeździć samemu i przy okazji zastanawiam się co się stało z tą ekipą 10ludzi co by rowerem razem ze mną w ogień wjechali... Co sprawiło, że stali się takimi... cholernymi leniwcami... Jednakże na tym forum znajdziesz samych fanatyków
Właśnie między innymi po to powstała ta strona, żeby łączyć osoby o mniejszej lub większej pasji do rowerów czy kontaktów z przyrodą. Zdecydowaną większość moich rowerowych wycieczek robiłem sam. Jednak być może jest coś w tym, że człowiek chce się podzielić tą przyjemnością i radością z rowerowania z drugim człowiekiem.
Jeżeli macie ochotę na wspólne rowerowanie (narazie jeszcze tylko w weekend) to zapraszam.
Gdyby jutro albo pojutrze było dość ciepło można by przeznaczyć kilka godzin na przejażdżkę w okolicach Żor przez lasy, trochę offroadu zrobić. Zobaczyć bunkier, pojechać do żródełka w Szczejkowicach i wrócić może przez Czerwionkę. Wszystko do ustalenia w drodze. Wyjazd myśle ok. 11.00 powrót ok godz. 17.00 Byle pogoda dopisała.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum